Obraził się na mnie mój luby... wiem, że mogło do tego nie dojść, ale wiem również, że gdyby ta newralgiczna sytuacja się powtórzyła to postąpiłabym tak samo. Hm... niby mam wyrzuty sumienia, niby nie. Dziwacznie. Cóż. Sama nie wiem co robić. Przepraszać? Czy czekać na krok z jego strony?
Nie wiem. Na razie czekam. Czas pokaże.
Artystyczne klubowe zdjęcia:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz